No i tytul blogu rozkoszny - Wiec, zapraszam do ogladniecia rzeczywistoci moimi oczami lub oczyma - jak kto woli :-
RSS
sobota, 27 lutego 2010

Dzis moje dziecko zabralo sie do gotowania...Hmm hehe rezultaty marne, ale to dopiero poczatek ;)

15:31, sunyata
Link Dodaj komentarz »

Codziennie mi sie cos sni hehehe A pisze tak specjalnie to bo wiem, ze G na przyklad nie sni sie zupelnie nic. Prawie nigdy. Moze poprostu nie pamieta - ale twierdzi, ze nic mu sie nie sni.

Choc wiem, ze sny to wytwor naszego umyslu, sposob odreagowania emocjonalnego itp., Od szanownych Buddystow mnichow dowiedzialam sie ostatnio, ze 2 % snow pochodzi jednak ze zrodel wyzszych i nam cos mowi. OK. Tylko ktore to te 2%???

Moj dziadek juz Swietej Pamieci mial taki wielki stary sennik co mial ze 100 lat i od lat pol rodziny dzwonilo po konsultacje do dziadka. Teraz ten sennik ma moja ciotka, ale wlozyla do szafy i nie chce jej sie po niego siegac, wiec juz nikt nie dzwoni...

Hmm hehe - u mnie sa to takie detale mysle - moze sie myle. Jednak czasami pewien szczegol snu mi niesamowicie mocno zapada w pamieci i budze sie i od razu wiem - snilo mi sie to!

Dzisiaj snila mi sie suknia slubna. Nie byla ona moja  - nalezala do dziewczyny mojego taty, ktora kazala mi ja zalozyc, bo szlysmy ogladac dzialke jej zmarlej babci  - normalnie super sen! hehe A zeby bylo smieszniej - by tam dojsc przeplywalam przez jezioro w tej sukni haha A potem mokrutka z niego wyszlam i pamietam, ze ktos tam sie zachwycal moim tylkiem jak tak szlam w tej mokrej oblepionej wodorostami sukni... No jakis odlotowy sen :)

No to sprawdzam dzis rano w sennikach on-line ;) suknie slubne i co?

NIO iii... czeka mnie albo SLUB, albo DLUGIE lata samotnosci... Hmm... I badz tu madry! Osobiscie zastanawiam sie, ktore wyjscie bylo by lepsze ;)

hehe apropos ladnych... tyleczkow :)  ...

A serio - bardzo podobaja mi sie slowa tej piosenki - pasuja do mojej osobowosci:)))

 

piątek, 26 lutego 2010

NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEE... Brakuje mi mojego lozka - chce spowrotem! (echh...jak czlowiek moze sie przyzwyczaic przez te kilka dni ;)

Cos na dobry start up

 

Tagi: bla bla
09:51, sunyata
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 lutego 2010

Czasami lubie poszperac po Onecie z reguly jednak nie... To co dzis znalazlam bylo warte jednak przeczytania kilka onetowskich artykulow:). Z zachwytu kapcie mi spadly!!!

Burton wyrezyserowal Alicje w Krainie Czarow - jak bylam mala to byla moja ulubiona bajka - sluchalam na gramofonie bez konca. Burton... jest moim ulubionym rezyserem - no kosmiczna mieszanka i juz mi slinka cieknie. Prosze tutaj:

http://film.onet.pl/zwiastuny/0,68364,1,,322,fotonews.html

 

A tu cos ladnego...Przyjaciolka podeslala mi stronke z cytatami o przyjazni hehehe i znalazlam to: A stronka http://przyjazn.alleluja.pl/ (Nio nio Wiem wiem - maslana, babska i ...w ogole kicz troche:)  ale spoko nooo - kilka jest fajnych cytatow)

"Przyjaciele moi i moje przyjaciółki! Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystkim nie odkładajcie na później miłości. Nie mówcie jej "przyjdź jutro, przyjdź pojutrze, dziś nie mam dla ciebie czasu" Bo może się zdarzyć, że otworzysz drzwi, a tam stoi staruszka i mówi:" Przepraszam, musiałam pomylić adres..." I pstryk iskierka zgaśnie..." /Agnieszka Osiecka/

 

:)

I ladna - no oki troche romantic, ale LADNA pioseneczka.

:) No i lece spac, bo od jutra wracam do pracy i skonczy sie sielanka  :(((  ;)

 

Tagi: Ladne
23:03, sunyata
Link Dodaj komentarz »

Przetlumacze kolejno napisy ;)

-looser - hmm... nieudacznik

-Sorry no returns love - przykro mi, nie ma zwrotow kochanie

-take him back mama please - wez go spowrotem mamusko prosze ;)

-beer - piwo!

-miaoo - hehehe wiadomo

-yeah - wiadomo

-What the F*&*&  - no - wiadomo mialo byc Fuck :)

WSIo.

 

Tagi: looser
16:18, sunyata
Link Dodaj komentarz »

Zarabisty Teledysk. Taki mega Amerykanski haha -no i muza oki. LOVE IS GONE ;)

Niestety trza isc na you tube bo nie wkleje HTML'a Tu!

http://www.youtube.com/watch?v=beGjncfEPt8

 

 

środa, 24 lutego 2010

Troche lat 60'  :)

A to orginal

 

No nie ma, noo. A nie ma z kilku powodow - 1. pogoda nie mobilizuje, 2. nic sie u mnie niee dzieje, 3. jestem serio chora wciaz. Wiec, truje tu na blogu bo co mam robic?

Wydzwonilam wszedzie gdzie moglam, wyspalam sie za cale zycie... Doczlapalam sie do duzego pokoju, gdzie znajduje sie czekoladowy magazyn firmowy - wchlonelam pol jego zawartosci i przeczytalam MEGA glupawa ksiazke Grocholi.

Apropos' - Moze ktos sie ze mne klucic, ale kobieta mnie zawiodla. Ksiazki tytul: Trzepot Skrzydel. Boshhee po przeczytaniu jej wpadlam w depreche.

Lubie glupawe babskie ksiazki. Naprawde lubie - no moze nie kompletne romansidla, ale zyciowe lubie. Bo ja typem romantyka jestem. Grochola mi zaiponowala lata temu, poniewaz pisala niesamowicie z humorem, zyciowo, ale tez pozytywnie. Lubie pozytywizm - bo w sumie to duza sztuka podchodzic do sytuacji przytlaczajacych z usmiechem.

Ta kasiazka ukazuje wnetrze kobiety, nad ktora zneca sie maz i psychicznie, i fizycznie. No oki takowe historie samo zycie Panie -wiem... (nie bede sie tu rozpisywac)

JEDNAK wracajac do ksiazki...

No zesz Jadzia! Co za ofiara ta Hanka (bo tak ma na imie to 'bidne' dziewcze - bohaterka glowna)! Nie lubie ofiar. Nie lubie gdy ludzie robia z siebie cierpinnikow. No serio zygac mi sie chcialo momentami. Nie ma nic pozytywnego w zyciu tej Pani, zreszta z jej wlasnej winy.

Nie mowiac o tym, ze jeszcze przeplataja sie w miedzy czasie watki samobojstw i zabojstw, wypadkow - i dzieci i doroslych. GOD! Wiec...Kto chce niech czyta - moim zdaneim szkoda czasu. Tesknie za stara Grochola...

 

18:42, sunyata
Link Dodaj komentarz »

;)


When I look in your eyes
I can feel the butterflies
Could you find a love in me
Could you carve me in a tree
Don't fill my heart with lies

I will you love when you're blue
Tell me darlin true
What am I to you
What am I to you
What am I to you

 

i Amos Lee - tak na wieczorny relaxik  - ja wlasnie pod wplywem muzy zaczynam cos tworzyc - nie umiala bym inaczej - wlasnie koncze tekst do muzy znajomych ino, ze po angielsku i dlugi, wiec nie wkleje - a zreszta hehe zadna revelka - ale i tak fajnie:)

 

wtorek, 23 lutego 2010

Hmm... Tego Pana to ja dobrze znam (a znalam jeszcze lepiej kiedys) - noo wymiata niezle ;)

Panie Wlodarski prosze o kolysanke specjalnie dla mnie ;) nastepnym razem :)

22:47, sunyata
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4
Skopiuj CSS