No i tytul blogu rozkoszny - Wiec, zapraszam do ogladniecia rzeczywistoci moimi oczami lub oczyma - jak kto woli :-
RSS
poniedziałek, 29 marca 2010
sobota, 27 marca 2010

Zaczne moze od fimu Burtona 'Alice in Wonderland'- o ktorym pisalam jakis czas temu... POLECAM POLECAM goraco.

Troszeczke odbiega fabula od Alicji w Krainie Czarow taka, jaka znam z bajek, ale i taaak - no bardzo mi sie spodobal.

Najbardziej wpadlo mi w ucho ten monolog:

Alice  - 'Czasami mysle, ze jestem szalona... Jestem?'

Jej tata  - 'Tak - definitywnie. Jestes kompletnie szalona, zwariowana, zeswirowana i stuknieta, ale wiesz co? Najlepsi ludzie wlasnie tacy sa ;)'

Moj kolega Dave powtarzal mi to do ucha caly wieczor po filmie... Hmmm...

A no i jeszcze to:

'Jeszcze przed sniadaniem mysle o 6 niemozliwych rzeczach do zrobienia ;) '

No no... Oto urywek rozmowy z J. Deep :)

 

23:02, sunyata
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 marca 2010

Siedze sobie pod kadra i cos ta kombinuje na kompie a w tyle leci mi plyta Queen. Nio i to jest jedna z naaajpiekniejszych piosenek o milosci EVER!!! (moim skromnym zdaniem ;)

No i I am going Slightly Mad - uwielbiam ta piosenke :)

 

 

No to prosze - zdjecia nie naj naj - bo a. nie umiem robic zdjec bizu, b. u nas od kilku dni ciemne chmury - odprawialam nawet aborygenskie tance - nic nie dalo :). Slonca NIET ;( hehe

 

A tu moja modelka cycata Angie :)

 

 

17:32, sunyata
Link Komentarze (2) »
środa, 24 marca 2010

Hmmm a tego Pana znacie :) Wlasnie zrobilam kilka fotek klotek moich klejnotow haha Zaraz wstawie...

 

Tagi: Zucchero
14:01, sunyata
Link Komentarze (1) »

A to bardzo pozytywna pioseneczka na dzien dobry-dla mnie mile wsponienia.

Dzis kieruje ja do SIEBIE! Bo sie kocham hahaha OK-  juz majacze :D Ale pioseneczka gites.

 

10:50, sunyata
Link Komentarze (2) »

Obiecuje zapoznac sie z mozliwosciami sciagniecia polskiej klawiatury juz soon ;). Nie spieszy mi sie za bardzo - bo ja nie umiem z pl klawiatura pisac. Powod jest taki, ze w ogole moja przygoda z komputerem zaczela sie w US w szkole. Wiec, nigdy i przenigdy przez 15 lat nie pisalam z pl znakami. Jednak da rade i bedzie tu. :)

A wracajac do tematu, o ktorym chce pisac:

Boo ja uwielbiam slodycze. W ogole uwielbiam degustowac jedzonko i gotowac... ;) I fakt odbija sie to 'troszeczke' na moim tyleczku hehe, jednak nie trace przez to snu w nocy. W ogole, moje sniadanie zaczyna sie od porzadnego kawalka czekolady - straszne co? haha Jednak czekolada organiczna, wiec pocieszam sie, ze zdrowa :).

No, ale o co mi chodzi... Chodzi mi o to, ze w dzisiejszym spoleczenstwie nie mozna siebie lubiec jak sie nie jest wychudzonym badylem. Dowiedzialam sie o tym wczoraj od kolezanki z US...

Wstaje rano, nastawiam wode na kawke (inke). siegam do szafki po zasob czoko. Dzwoni telefon - moja znajoma z NY spac nie moze...

'Co robisz?' pyta sie mnie. No co ja moge robic o 7 rano? - zgodnie z prawda mowie jej ziewajac - 'Parze wode i jem czekolade...'
'COOOOO!!??? jak to? z rana slodycze?'

Hmm... No z rana - mysle sobie...-'Nie rozumiem pytania?' odpowiadam jej.


'Jeju Tobie to dobrze, nie dbasz o siebie i dobrze Ci z tym. Wiesz, ja czuje, ze moje momentum ucieka i nie ma czasu na to by jesc co sie chce...Trzeba uwazac na sylwetke bo za 5-10  lat juz bede stara i co mi zostanie? Kilogramy nadwagi...I nikt mnie nie zechce. Jestem wlasnie na diecie sokowej juz od 5 dni niz nie jem tylko pije soki! Oo no i codziennie mecze sie na tej silowni...Chce wejsc w spodnie rozmiar 2...'

No Super. Skonczyla gadke szatke szybko a mi po tej konwersacji zostal cierpki posmak w ustach. Pomyslalam sobie, ze jestesmy jako zachodnie spoleczenstwo bardziej zaprogramowani przez jakis tam debili w TV i szmatlawcach niz sobei zdajemy z tego sprawe.

Ja akurat mimo, ze nie naleze do chuderlakow - ze znalezieniem adoratorow problemu nie mam i szczerze  to nigdy nie mialam :)  Fakt, lubie chodzic na silownie czy na lekcje tanca bo lubie - by sobie humor poprawic i sie wyzyc - a nie sie MECZYC... Czuje sie wtedy tez meeega sexownie...Gdyby mnie to meczylo - poprostu bym nie szla.

Ogolnie to ja kuzwa lubie siebie i to, ze jem czekolade - nie oznacza, ze o siebie nie dbam!

I jaki to idiotyzm narzekac na jedzenie w ogole!! Tyle ludzi nie ma co do garka wlozyc -a to glupie spoleczenstwo wykreca nos i brzydzi sie tego, ze je! Nie rozumiem - bo te skrajne jakies zachowania sa obrzydliwe. Bo tu albo sie nie je, albo opycha sie na sile i traktuje jedzenie  by sobie zrekopensowac jakies braki zyciowe. No nic.

Hehe - tak w ogole to teraz jest 9 rano u mnie -  pije swoja inke i jem przeeepyszna czekoladke o smaku kawowym. Zdrowe musli (z kawalkami czekolady zreszta hehe)- mam na drugie sniadanie :) i juz planuje ugotowac SUPER DUPER lasanie na kolacje - hmm JESUUU ilez to KALORIII?????  ;D

10:11, sunyata
Link Komentarze (2) »
wtorek, 23 marca 2010

Kachasek Slodasek przypomnial mi o tej piosence... Ja lubiec. Bardzo.

Poza tym...

 

Od tygodnia czyszcze chalupe - normalnie czysto jest :), sadze kwiatki, robie jakies swoje wisiorki (jutro wkleje fotki), rysuje kosci i flaki, obrabiam jak nienormalna ogrodek - dzis jakies zwloki wykopalam - jak ustale co to - to napisze. Wyglada na jakiegos zajaca.

Wszystko tylko nie kontakt ze swiatem techniki i ulepszen zycia codzinnego... Z nadejsciem wiosny dostalam wstretu do wszystkiego co gra, swieci i wpierdziela prad.

Mam ochote wyrzucic wszystko co zelazne za okno tak najchetniej i cofnac czas by nie musiec byc sledzona przez maszyny. Choc u mnie w domu sie raczej nie da- komputerow jest od groma, telefonow komorkowych tez - jeszcze w duzym pokoju slicznie do rytmu brzeczy super duper WSTRETNY (FUUJJJJ)- jakis ogromny 'serwer'. Nowa zabawka G.

Dzis jak podlewalam kwiatki zastanawialam sie czy 'mu nie dac pic' :) Nie nawidze bydlaka! - nie dosc, ze wydaje z siebie dzwieki jak helikopter, to jeszcze nie pasuje mi W OGOLE do mebli i niszczy DECOR, i elementy Feng Shui mojego slicznego pokoju!!!!hehe...

Nie podlalam go (jeszcze) - G by mnie zabil...

Aaaa hehehe to mi przypomina cos ciekawego. Ostatnio jak sie z G sprzeczalismy z glupa franc mowie mu tak: ' Jak ty taak i jak zrobisz 'cos tam cos tam' (szczerze o glupote chodzilo) to ja wezme ten kubek (mialam w reku herbatke) i wyleje Ci na ten Twoj serwerek.' Nie bylam do konca powazna... G zatkalo i tak jakos serio sie na mnie popatrzyl i powiedzial: 'OK. Masz co chcesz - tylko zostaw mi moj serwer w spokoju'. Nooormalnie zal mi sie go zrobilo...Poczulam sie jakbym miala lat 5. Hmm....Tak dalo mi to do myslenia poza tym... Bo on serio myslal, ze bylam do tego zdolna. :D

Echh... Chyba sie gdzies wybiore w dzicz - moze mi ulzy - mysle o samotnej wycieczce gdzies hmm w las, gory czy... kraine jezior- ooo Szkocja:)

Samotnie z dala od cywilizacji, telefonow, komputerow...Ech! No, moze ewentualnie zabiore ze soba SU ;) A moze nie... Tak sie zastanawiajac - ona tez 'brzeczy :) '....

 

 

 

 

21:59, sunyata
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4
Skopiuj CSS