No i tytul blogu rozkoszny - Wiec, zapraszam do ogladniecia rzeczywistoci moimi oczami lub oczyma - jak kto woli :-
RSS
wtorek, 25 maja 2010

Nie bylo mnie tu dlugo, jednak nie tylko tu - opuscilam, zdradzilam i znow wrocilam... Internet to taki wyrafinowany kochas, ze wciaga i kusi swoimi wspanialymi walorami. Wklada na pysk rozowe okulary i czaruje Cie mozliwosciami Instant. Wchodzisz w trans i ... przestajesz inwestowac w realne ja i 'swoje' zycie - powoli dziczejesz - takie tempe orgazmowanie non stop ;) .

Nagle sie budzisz SAM z kubkiem zimnej kawy w lapie po godzinach glupawego wpatrywania sie w bezduszna, bezmozgowa maszyne i przyzekasz sobie nigdy wiecej! Bedzie spacer, kawa z Luska...baaa chocby nawet pranie ;)

Jednak wracasz - wracasz jak ta tania dziwka po wiecej...

Dlatego tez jest i bedzie mnie tu mniej - oficjalnie ... ;)

 

 

 

01:22, sunyata
Link Komentarze (4) »

nie mam slow gdy tego slucham - poprostu rozpuszczaja sie w eterze... :)

 

00:59, sunyata
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 maja 2010

Nie wiem czy ten film jest juz dostepny w PL - jednak GORACO polecam :)

 

niedziela, 09 maja 2010

dodam, ze a cappella :) Tym sie zajmuja studenci w US ;)

23:20, sunyata
Link Komentarze (2) »
czwartek, 29 kwietnia 2010

Ja sie dzis relaxikuje ;) Ide were were...

 

12:39, sunyata
Link Komentarze (1) »

Pora na kawusie - zapazylam ja slicznie w expresiku Starbucks Afrykanska lekko prazona - echhh  cale biuro pachnie. Nalam do filizaneczki i ide w kierunku kuchni w celu nalania sobie mleczka.

Otwieram lodowke naszego dzialu - mleczka niet. Ech...  Podreptalam wiec, do dzialu graficznego w celu wyludzenia kilku kropel. Otwieram ich lodoweczke (kapitalnie zaopatrzona note bene) i widze, ze stoi sobie jedno mleczko z boku na poleczce (bleee juz od tygodnia chyba) a drugie calusie nieotwarte jeszcze lezy na pulce.

Siegnelam szybko by nikt nie widzial (przeciez nawet nie powinnam w kuchni u graficznych byc)po to nowe - a co bede tak super kawe podlewac jakims stechlym...Wlalam sobie do filizanki i szybciutko odlozylam spowrotem. Z tego pospiechu jednak nie zakrecilam dobrze kartonu i jak buchnelooo.... Pol rozlalo sie na polce i podlodze. No cholera!

Nie myslac dluzej machnelam kilka razy recznikiem papierowym po podlodze i spiepsylam w te pedy do siebie. 'Co zlego to nie ja'. Zamknelam sie na 4 sposty w biurze cala poddenerwowana. Jednak po chwili zaczelam sie smiac sama do siebie - no kurcze, przecez to tylko mleko, sprzataczki non stop chodza po pietrze pozmywaja za chwile - zdarza sie kazdemu - nikt nie widzial zreszta, ze to ja - pomyslalam zadowolona z siebie.

Popoludnie - zdazylam zapomniec juz o calym incydencie pracujac z potem czola  - nagle wparowuje do mojego biura szef:' Ksiezniczko, zadzwon do managera na parterze niech przysle kogos do sprzatania i prosze Cie szybko. Cieplo jak cholera caly graficzny glodny klnie, bo do kuchni nie da sie wejsc tak smierdzi w calej kuchni. Jakis mega inteligent rozlal nowe zupenie mleko po calej kuchni i nikomu o tym nawet nie powiedzial. Co za debile tu pracuja- slowo daje! Ja sobie zamienie slowko z tym graficznym. Jak dzieci nooo - jak dzieci trzeba wychowywac!'

Hehe...

10:36, sunyata
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 kwietnia 2010

Wzielo mnie dzis na wspomienia Brooklynu, a mowic bardziej szczegolowo pomyslalam o dwoch miejscach bliskich mojemu sercu na Williamsburgu -Galapagos i Cave Art Space. Sa to miejsca nietuzinkowe gdzie przez caly czas przy dobrym piwie czy tez lampce wytrawnego mozesz przeniesc sie w inny swiat. W wiekszosci wystepuja tam i wystawiaja sie artysci z NYU lecz nie tylko.

Ponizej troche szalenstwa:

Butoh  i nie tylko:

 

 

Tagi: BUTOH
23:16, sunyata
Link Dodaj komentarz »

Nie tam jestes gdzie Cie nie ma, ani tam gdzie mozesz byc... Jestes tu i teraz, dlaczego nie chcesz zaczac zyc?

 

Apropos Sexu dziewczyny Czerwcowe... Ten by dal rade :) hehe Ide. Ide...myc okna.

 

 

13:17, sunyata
Link Komentarze (1) »

Poniewaz moja podroz do Londynu co dziennie trwa 1.20minut - zapelniam ja basniowa przygoda. Podbijam nieznane kraje, przemierzam dzikie lasy i jeziora w poszukiwaniu skarbu, ktorego strzeze wielki SMOK :) Porzucilam odwiecznych kochankow Lemow, Mickiewiczow i Tolstojow w imie przygody.

 

Oto Ona ;) Kto dolaczy?

 

13:14, sunyata
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19
Skopiuj CSS